Nowości

Rozmowa rekrutacyjna kluczem do kariery

Proces poszukiwania pierwszego zatrudnienia dla absolwenta czy nowej pracy dla wyjadacza w branży to nic przyjemnego. Brak pracy nie tylko wpływa na zmniejszenie poczucia bezpieczeństwa i stabilności, ale może również negatywnie wpłynąć na samoocenę i poczucie własnej wartości. Dlatego też dla wielu zetknięcie się z szansą zdobycia nowego stanowiska to nie lada koszmar. Jak bowiem wytłumaczyć wszelkie stresy i niepokoje związane z nadchodzącą rozmową kwalifikacyjną, od której wszystko zależy?

Choć rzeczywiście dla wielu wyczekiwanie na rozmowę, a także sam jej przebieg może być przyczyną dyskomfortu, nie jest to regułą. Sprawdźmy zatem, co zrobić, jak przygotować się do rozmowy, aby czuć się pewnie, swobodnie, a do tego zyskać sympatię rekruterów i zdobyć wymarzoną pracę.

Po pierwsze: zweryfikowanie profilu firmy

Jeśli otrzymaliśmy zaproszenie na rozmowę rekrutacyjną oznacza to, że nasze dokumenty aplikacyjne zainteresowały naszego potencjalnego pracodawcę. To dla nas szansa, której nie możemy zaprzepaścić. Dlatego wiedząc, że pracodawca poświęcił chwilę, aby poznać nas, zrewanżujmy się i dowiedzmy się jak najwięcej o firmie, do której się udajemy. Choć w wielu sytuacjach nieprzypadkowo wysyłamy CV i list motywacyjny do danej firmy (np. polecili nam ją znajomi, słyszeliśmy o niej wiele dobrego, ma wpływowych klientów, jest liderem w branży), to czasami bywa i tak, że wiemy tylko tyle, jak dane przedsiębiorstwo się nazywa.

Dlatego poświęćmy czas i zapoznajmy się ze strukturą firmy, poczytajmy o jej ludziach, a także dowiedzmy się, w jakich przetargach uczestniczyła i jakie produkty wprowadziła ostatnio. Dzięki temu żadne pytanie o firmę nas nie zaskoczy, a nawet zrobimy dobre wrażenie wiedząc więcej, niż może oczekiwać od nas rekruter. Dodatkowo, upewnimy się czy, aby na pewno profil firmy nam odpowiada.

Po drugie: uświadomienie sobie swoich atutów i wad

Wiedząc już, że zaproszenie na rozmowę nie pojawiło się przypadkowo, zastanówmy się nad tym, jakie mamy predyspozycje do tego, aby spełnić się na stanowisku, na które aplikujemy. To bardzo ważne, żeby znać dobrze swoje mocne strony i umieć je zaprezentować. Rekruterzy bardzo często pytają: „Dlaczego był(a)byś idealnym kandydatem na to stanowisko? Wymień pięć swoich atutów”.

Znajomość własnych plusów nie tylko umocni naszą pozycję jako osoby odpowiedniej na to stanowisko, ale i wzmocni poczucie własnej wartości. Jeśli wiemy, że doskonale znamy obsługę Adobe Photoshop, komunikacja wewnętrzna to nasz konik, a pisanie tekstów kreatywnych to banał – pochwalmy się tym. Jak wiadomo, pracodawcy preferują osoby przebojowe, pewne siebie i takie, które wiedzą, czego chcą.

Tak samo warto mieć świadomość także swoich wad – pracodawca może wypytywać o słabe strony. Wtedy nie należy chować głowy w piasek, tylko otwarcie powiedzieć: „nie umiem pracować w zespole, szybko się stresuję, nie znam HTML-a”. Szczerość jest w cenie i pracodawca także to weźmie pod uwagę.

Po trzecie: przygotowanie umysłu i ciała

Znając swoje mocne strony, mając CV, które zachwyciło rekruterów i wiedząc o firmie niemało, warto przygotować też ciało i umysł na wysiłek, jakim jest rozmowa o pracę. To znaczy, że dzień przed rozmową warto zrelaksować się w łóżku z książką, wybrać się na ulubione zajęcia sportowe lub po prostu zrobić coś dla siebie.

Wypoczynek przed rozmową jest bardzo ważny, dlatego nie należy zostawiać przygotowania merytorycznego na ostatnią chwilę. Ta bowiem zarezerwowana jest na relaks i reset umysłu. I nie jest to przypadkowe – dzień przed rozmową poświęćmy na odpoczynek, nie tylko, żeby zrobić sobie ostatni dzień wakacji przed prawdopodobnym otrzymaniem pracy, ale po to, by opanować stres, negatywne emocje, a także poczuć się swobodnie i dobrze. Te odczucia powinny pozostać aż do rozmowy rekrutacyjnej. Kluczowy jest tutaj także sen, wyśpijmy się dobrze przed rozmową – dzięki temu będziemy rześcy, wypoczęci, a nasz umysł będzie pracował na pełnych obrotach.

Po czwarte: odpowiedni ubiór

Nikomu chyba nie trzeba przypominać, że „jak cię widzą, tak cię piszą”. Oznacza to, że o pierwszym dobrym wrażeniu nie przesądzi nasza wiedza i to, co będziemy mieli do powiedzenia a nasz wygląd zewnętrzny. Dlatego analizując, jaki charakter ma firma i czym się zajmuje, już wtedy zastanówmy się, jak należałoby się ubrać. Choć do niedawna było to oczywiste – elegancko, czarno-biało, poważnie, dzisiaj zasady te zmieniają się, idąc wraz z duchem czasów.

Choć rzeczywiście na rozmowę o pracę w banku czy kancelarii wybierzemy garnitur (w przypadku mężczyzn), garsonkę, czy białą koszulę i ciemne spodnie (w przypadku kobiet), to w przypadku branż kreatywnych postawimy na luźniejszy, choć nadal schludny ubiór. Marynarka i dżinsy, sukienka szmizjerka, a nawet jednokolorowy t-shirt i spodnie to częste zestawienia w przypadku aplikantów na stanowisko grafika, czy pracownika działu social media. To, co jest kluczowe, to dopasowanie stroju do charakteru stanowiska – nie należy przesadzać i zakładać krzykliwych kolorów, które będą rozpraszać rekrutera, czy zakładać zbyt dużo biżuterii. Włosy także nie mogą zasłaniać twarzy, paznokcie powinny być dobrze utrzymane a perfumy w żadnym wypadku mocne i duszące.

Podsumowując: zachowaj równowagę

Oczywiście podane powyżej rady to tylko propozycje, które pomogą przezwyciężyć strach związany z udziałem w rozmowie kwalifikacyjnej. Oznacza to, że coś, co dla jednych pracodawców będzie bardzo ważne (np. ubiór, czy wiedza o firmie), dla drugich będzie zupełnie drugorzędne. To, o czym należy pamiętać to zachowanie umiaru i równowagi w naszej postawie podczas rozmowy. Bądźmy spokojni, ale nie wyluzowani; mówmy dobrze o sobie, ale nie przechwalajmy się; ubierzmy się ładnie, ale nie jak na wesele przyjaciół.

Te i inne uwagi są tylko wskazówką do tego, jak przygotować się do rozmowy. To, co przesądzi o naszym powodzeniu to intuicja, która wskaże nam jak się zachować i… dużo snu w przededniu rozmowy. Ten nas zregeneruje i postawi nas podczas rozmowy w stan maksymalnej gotowości.

 

 

1 Komentarz w Rozmowa rekrutacyjna kluczem do kariery

  1. Strasznie nie lubię rozmów rekrutacyjnych, grrr

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.




× 4 = trzydzieści sześć