Nowości

Pieniądze szczęścia nie dają, dopiero zakupy…

Problem ten dotyczy nawet 12–16 proc. ogólnej populacji i wcale nie jest domeną kobiet, chociaż nie można wykluczyć, że to one znacznie częściej się do tego przyznają. Zaczyna się niewinnie i długo trudno go dostrzec, ale to nałóg i może zrujnować życie równie skutecznie jak narkotyki czy alkohol.  Zakupoholizm!

Czy to choroba?

Zakupoholizm (gr. oniomania) to rodzaj zachowania kompulsywnego, czyli kojącego lęk, a także napięcie emocjonalne. Zjawisko wynika z konieczności powtarzania określonych czynności, na przykład częstego mycia rąk. W wypadku zakupoholizmu, kompulsywnością są obsesyjne myśli związane z zakupami. Taka osoba żyje w przekonaniu, że tylko zakupy są w stanie zlikwidować poczucie lęku i frustracji, a może zupełnie odwrotnie – mogą być odpowiedzią na poczucie euforii i zadowolenia.

Co ciekawe, oniomania nie jest tylko domeną kobiet. W równym stopniu na tę samą przypadłość cierpią również mężczyźni. Różnicą jest jedynie rodzaj zakupywanych towarów – w przypadku kobiet głównie są to ubrania, biżuteria i kosmetyki, natomiast panowie znacznie częściej wybierają gadżety i nowinki technologiczne.

Zapomnij o wyprzedażach

Jest kilka sposobów, które mogą pomóc wyrwać się z kręgu uzależnienia od zakupów. Przede wszystkim należy założyć dzienniczek, który pozwoli nam kontrolować zbędne wydatki. Dobrym rozwiązaniem może być zapisywanie, odnotowywanie wszystkich najmniejszych zakupów dokonanych w ciągu dnia. W pliku można stworzyć dwie odrębne kategorie – potrzeby i zachcianki, do których należy dopasowywać poszczególne wydatki. Pozwolą one obiektywnie stwierdzić, co jest nam potrzebne a co nie. Dobrze jest również powiązać konkretne zakupy – zachcianki z konkretnymi wydarzeniami w naszym życiu. Czy kupujesz zbędne rzeczy, gdy czyjesz złość, a może zadowolenie? Zakupy często towarzyszą kłótniom z bliskimi, konkretnym niepowodzeniom, czasami pomagają podbudować poczucie własnej wartości. Uświadomienie sobie powiązania konkretnych emocji z zakupem jest ważnym krokiem w leczeniu tego nałogu.

Pamiętaj również by na zakupy zawsze wybierać się w towarzystwie zaufanej osoby, która będzie pilnować, aby kupić jedynie to, co jest faktycznie niezbędne. Dobrze jest mieć ze sobą odliczoną kwotę gotówki i nie zabierać ze sobą żadnych kart płatniczych.

A co najważniejsze – zapamiętaj – koniec z wyprzedażami! Promocje dla zakupoholika są jak wycieczka alkoholika do piwiarni!

Jeśli pomimo prób walki dalej masz problem w pozbyciu się tego uciążliwego nałogu, koniecznie wybierz się do psychoterapeuty. Tak jak każdy nałóg, zakupoholizm jest poważną chorobą, którą należy leczyć.

 

8 Komentarzy w Pieniądze szczęścia nie dają, dopiero zakupy…

  1. Ja już miałam tak, że wydawałam pieniędze na zakupy zamiast opłacić rachunki, pożyczałam pieniędze od znajomych na kolejne zakupy… jak planowałam zakupy towarzyszyło mi uczucie szczęścia i euforii, nie wspominajc już o przeżywaniu euforii podczas zakupów, a raczej podczas wydawania pieniędzy.. :( :( :( A po tym wszystkim poczucie winy i wstydu. Czysty obłęd… Na szczęście, krok po kroku udało mi się wyplątać z tego koszmaru!

  2. nie ma co to dużo mówić – zakupoholizm to takie samo uzależnienie jak alkoholik, czy narkoman. Trzeba się leczyć

  3. Wszystko w nadmiernej ilości prowadzi do uzależnienia – może to być alkohol, zakupy, a nawet oglądanie tv.

1 2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.




+ 1 = siedem