Nowości

Obalamy największe mity o seksie!

Z biegiem czasu wokół seksu narosło mnóstwo mitów i przesądów. Niektóre z nich są niegroźne, inne potrafią tak bardzo obniżyć naszą samoocenę, że zaczynamy wątpić w swoje umiejętności łóżkowe. Najwyższy czas wziąć pod lupę najczęściej powtarzane mity na temat seksu i odkryć prawdę, która czai się za utartymi przekonaniami.   

Mit 1: Polacy mają krótkie penisy

Przeprowadzone w krajach Unii Europejskiej badania dotyczące długości członków uplasowały Polaków na niechlubnym ostatnim miejscu. Wynikałoby z tego, że penisy Czechów, Włochów czy Niemców są większe niż nasze. Zanim jednak załamiesz się z powodu niespełniania norm unijnych, zastanów się czy tego typu badania są wiarygodne? Argumentem jest chociażby fakt, że europejski kondom musi pomieścić 18 litrów nasienia, a więc 5000 razy więcej  niż wynosi przeciętny wytrysk… Czy w związku z tym powinniśmy popaść w kompleksy? Nie, raczej zarazić się optymizmem od pomysłodawcy tego przepisu.

Wróćmy jednak do kwestii długości przyrodzenia. Zgodnie z wynikami przeprowadzonej ankiety liderzy zestawienia – Szwedzi i Włosi – przeciętnie prężą się na 25 cm. Takie bajki można opowiadać brukselskim urzędasom. Są jednak dane o wiele bardziej wiarygodne od ankiety robionej wśród Europejczyków. Pomiary robione przez seksuologów i urologów pokazują, że przeciętny Amerykanin ma 12,9 cm, Niemiec 14,48 cm, Francuz 16 cm, Włoch 15 cm, a Grek 12,18 cm. Na tym tle Polacy ze swoimi 14,8 cm nie wyglądają najgorzej. Szczególnie, gdy porównamy się z Brazylijczykami (12,4 cm), Hiszpanami (13,58 cm), Japończykami (13 cm) czy Koreańczykami (9,6 cm). Co więc robić z tą magiczną europejską normą? Nic. Nie przejmować się, nie wpadać w depresję, nie pędzić do sex-shopu po pompki. Jeśli koniecznie zależy Ci na wydłużeniu przyrodzenia o kilka centymetrów, wypróbuj naturalne ziołowe suplementy diety. I pamiętaj, że o udanym życiu seksualnym nie decyduje wielkość penisa, ale Twój entuzjazm dla ciała partnerki i wasze umiejętności.

Mit 2:   Kobiety mają mniej partnerów seksualnych niż mężczyźni

Podczas gdy mężczyźni pielęgnują w pamięci każdy przeżyty numerek, kobiety niechętnie przyznają się do jednonocnych przygód i mówią jedynie o stałych partnerach seksualnych. Angielskim badaczom udało się jednak odkryć prawdę- kobiety zaliczają szybkie numerki równie często jak mężczyźni.

Mit 3: Kobiety nie oglądają filmów porno

Tak, tak, a politycy zawsze spełniają obietnice złożone w trakcie kampanii wyborczej… To nie czas i miejsce, by debatować nad tym, czy pornografia odziera nas z intymności, czy pomaga walczyć z rutyną i nudą w sypialni. Chodzi o to, by raz na zawsze zerwać ze stereotypem mówiącym, że facetów podnieca oglądanie filmów oznaczonych „xxx”, a kobiety – czytanie harlequinów. To nieprawda. Kobiety reagują podnieceniem bodźce wizualne, których dostarczają filmy porno. Co z tego wynika? Przede wszystkim to, że wspólne oglądanie pieprznych filmów może być początkiem przyjemnej nocy, a może nawet własnej produkcji filmowej.

Mit 4: Udane życie seksualne jest gwarancją szczęśliwego związku

W dzisiejszych czasach dla wielu par seks jest bardzo istotnym elementem związku. Należy jednak pamiętać, że ilość osiągniętych orgazmów nie jest miarą siły uczucia. Pary, które są świetnie zgrane w łóżku mogą mieć trudności w porozumiewaniu się na innych płaszczyznach i odwrotnie.

Mit 5: Kobiety uprawiają seks wyłącznie z miłości

Otóż nie. Robią to także z wielu innych powodów, które z miłością nie mają nic wspólnego. Czasem po prostu potrzebują zbliżenia fizycznego, by pozbyć się napięcia seksualnego. Zdarza się, że robią to z zemsty na byłym partnerze lub dla zwiększenia poczucia własnej wartości. W takich sytuacjach emocjonalne zaangażowanie z partnerem jest po prostu niepotrzebne.

Mit 6: Im dłuższe przerwy między stosunkami, tym większy popęd

Jest odwrotnie. Gdy abstynencja seksualna trwa długo, popęd stopniowo zanika. Krótkie przerwy mogą oddziaływać pozytywnie, zwiększając apetyt na seks. Jednak dłuższe wstrzymywanie się od kontaktów seksualnych powoduje kłopoty łóżkowe, frustrację, a nawet wygaśnięcie pożądania. Dbajcie więc o podsycanie gorącej atmosfery w sypialni. Nie oznacza to, że musicie kochać się codziennie. Po wyjątkowo męczącym dniu przytulenie się i pocałowanie na dobranoc jest wystarczającym sygnałem miłości.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.




3 − trzy =